rodzaje testerów diagnostycznych

Start
Damian Kazak
 

Temat: testery i programy diagnostyczne
Witam wszystkich !
Jestem tu pierwszy raz wiec sorry jesli zadam jakies durne pytanie,
wybaczcie !

Czy ktos moze przypadkiem wie gdzie mozna zdobyc informacje na temat
programow diagnostycznych do silników z wtryskiem w rodzaju OBD2, VAG 1550,
VAG 1551, VAS 5051 (mam nadzieje ze dobrze pisze nazwy ;-)   ), albo nawet
same te programy ?

Cubol


Źródło: topranking.pl/1616/testery,i,programy,diagnostyczne.php


Temat: VAG - jaki?
Tak się złożyło, że mamy w rodzinie w kilka samochodów Seat/Skoda/VW w
rocznikach od 1998 do 2006. Niestety mieszkam na zadupiu i nie ma tu za
bardzo jak i gdzie poprawnie zdiagnozować usterek w tych samochodach, a
najbliższe serwisy nie tylko autoryzowane za samo podpięcie się
urządzeniem diagnostycznym do samochodu chcą 60-100 zł.
Widzę, że na Allegro pełno jest różnego rodzaju testerów, interfejsów i
innych urządzeń to diagnostyki, dogadaliśmy się z rodziną ze może warto
by było nawet się zrzucić na coś droższego byle na tyle uniwersalnego,
żeby dało się wszystkie te samochody testować.
Możecie coś polecić, czy kupić coś na USB podłączonego do laptopa, a
jeżeli tak to jak jest z oprogramowaniem do takich interfejsów?
Czy może kupić jakiś samodzielny tester?
Znalazłem też w sieci coś co się nazywa POLSKI VAG 4.9, jednak w opisie
do tego urządzenia napisali, że nadaje się do diagnozowania samochodów
wyprodukowanych przed 2004-tym rokiem.

Przy okazji czy do Opli z lat 2004-2006 też możecie coś polecić?


Źródło: topranking.pl/1623/vag,jaki.php


Temat: diagnostyka poloneza
Witam wszystkich

czy ktoś wie jaki rodzaj protokołu jest stosowany w polonezach z systemem Bosch
oraz Multec między sterownikiem w samochodzie a testerem ?
czy jest to ISO 9141 czy inny ?

Bogdan


Źródło: topranking.pl/1607/diagnostyka,poloneza.php


Temat: VAG - jaki?
asdf pisze:


Tak się złożyło, że mamy w rodzinie w kilka samochodów Seat/Skoda/VW w
rocznikach od 1998 do 2006. Niestety mieszkam na zadupiu i nie ma tu za
bardzo jak i gdzie poprawnie zdiagnozować usterek w tych samochodach, a
najbliższe serwisy nie tylko autoryzowane za samo podpięcie się
urządzeniem diagnostycznym do samochodu chcą 60-100 zł.


To ma być dużo czy mało bo nie wiem? Urządzenie do diagnostyki kosztuje
często kilaknaście tys zł i ASO musi zakupić takich urządzeń kilka nie
wspominając o innym wyposażeniu. Nie bronie absolutnie ASO ale sam
prowadze firmę i jak słyszę że usługa kosztuje aż 60zł to krew mnie
zalewa...


Widzę, że na Allegro pełno jest różnego rodzaju testerów, interfejsów i
innych urządzeń to diagnostyki, dogadaliśmy się z rodziną ze może warto
by było nawet się zrzucić na coś droższego byle na tyle uniwersalnego,
żeby dało się wszystkie te samochody testować.


Boszzee...Masz racje w Bangladeszu też wszystko robią sami, domy budują
całymi rodzinami. Bangladesz to taki kraj z największą ilością domów
będących własnościa ludzi którzy tam mieszkają - nie biora kredytów.
Maja łodzie które sami robią, pewnie ogień także krzesaja sami - po co
zapałki kupować? Ty także możesz sam sobie naprawiać samochód, możesz
postawić własnoręcznie zrobiona stacje benzynową, możesz sam sobie na
podkarpaciu ropy ukopać...


Możecie coś polecić, czy kupić coś na USB podłączonego do laptopa, a
jeżeli tak to jak jest z oprogramowaniem do takich interfejsów?
Czy może kupić jakiś samodzielny tester?
Znalazłem też w sieci coś co się nazywa POLSKI VAG 4.9, jednak w opisie
do tego urządzenia napisali, że nadaje się do diagnozowania samochodów
wyprodukowanych przed 2004-tym rokiem.
Przy okazji czy do Opli z lat 2004-2006 też możecie coś polecić?


Wiesz, ty zdąrzasz w przeciwnym kierunku co reszta gospodarki. Podczas
gdy kierunek jest taki że dązymy do coraz większej specjalizacji dzięki
temu zwiększa się wydajność i JAKOŚĆ ty zdąrzasz w kierunku Bangladeszu...


Źródło: topranking.pl/1623/vag,jaki.php


Temat: VAG - jaki?
On 19 Mar, 10:04, asdf <a@ibm.comwrote:


Tak się złożyło, że mamy w rodzinie w kilka samochodów Seat/Skoda/VW w
rocznikach od 1998 do 2006. Niestety mieszkam na zadupiu i nie ma tu za
bardzo jak i gdzie poprawnie zdiagnozować usterek w tych samochodach, a
najbliższe serwisy nie tylko autoryzowane za samo podpięcie się
urządzeniem diagnostycznym do samochodu chcą 60-100 zł.
Widzę, że na Allegro pełno jest różnego rodzaju testerów, interfejsów i
innych urządzeń to diagnostyki, dogadaliśmy się z rodziną ze może warto
by było nawet się zrzucić na coś droższego byle na tyle uniwersalnego,
żeby dało się wszystkie te samochody testować.
Możecie coś polecić, czy kupić coś na USB podłączonego do laptopa, a
jeżeli tak to jak jest z oprogramowaniem do takich interfejsów?
Czy może kupić jakiś samodzielny tester?
Znalazłem też w sieci coś co się nazywa POLSKI VAG 4.9, jednak w opisie
do tego urządzenia napisali, że nadaje się do diagnozowania samochodów
wyprodukowanych przed 2004-tym rokiem.

Przy okazji czy do Opli z lat 2004-2006 też możecie coś polecić?


Pewnie inni też coś dorzucą.
Poruszyłem temat ze szwagrem, co lubi dłubać w samochodzie. Mieszkamy
w środku lasu, więc do każdego ASO mamy sporo.
Ma Peugeota, który diagnozuje u znajomego, nie ASO, ale dobrego
mechanika.
Kolo zapłacił za sam kabel diagnostyczny, który jest dedykowany do
konkretnego laptopa, bodajże 6 tysięcy. Nie wiem ile za soft.
Testerami z allegro może coś obejrzysz, ale nie wszystko i nie
pousuwasz błędów. Tak więc wyrzucanie pieniędzy


Źródło: topranking.pl/1623/vag,jaki.php


Temat: Monitor 15" CTX 1569S


Ale nie w pierwszych dwoch dniach :-). Co to za producent, ze nawet
nie wlaczyl i nie sprawdzil.


Hm... Smiem twierdzic, ze wiekszosc usterek wystepuje w pierwszych dwoch
tygodniach uzytkowania sprzetu. Z tego tez powodu komputery wygrzewa sie
i zadna powazna firma nie oferuje skladanych napredce maszyn od reki czy
w ciagu kilku godzin. Komputer musi i powinien intensywnie popracowac
przed sprzedaza. Nawet Ocipus (podobno) tak robi.

Zwroc uwage, ze od momentu opuszczenia tasmy produkcyjnej sprzet byl
wieziony 15 srodkami transportu i przeszedl przez conajmniej kilku
dystrybutorow. A to oznacza wstrzasy, wilgoc i inne cholerstwa. Nawiasem
mowiac sposob zabezpieczania produktow i ilosc posrednikow po drodze to
tez pewnego rodzaju wykladnik jakosci produktu...


| tez to zaklada bo inaczej nie wywalalby pieniedzy na support i
| serwis. To samo zaklada sprzedawca wydajac karte gwarancyjna (po co
| bylaby gwarancja na niezniszczalne urzadzenie?).

Jak produkt dobry to serwisu nie ma :-) Widziales gdzies naprawiaczy
plyt glownych?


A widziales kiedys jak wracaja plyty glowne z reklamacji od ASUSa? A w
srodku jest kartka ze wskazaniem ukladu ktory padl, zdjeciem wnetrznosci
i opisem przypuszczalnej przyczyny uszkodzenia. Jest tez pouczenie zeby
nie dotykac paluchami wnetrznosci ze wzgledu na ladunki elektrostatyczne
i.. nowa plyta glowna. I nie jest wazne, ze kartki sa standardowe (widac
ze maja ich powiedzmy 80 rodzajow i dolaczaja w zaleznosci od
stwierdzonej usterki). Btw. musza miec niezle urzadzenia do diagnostyki,
bo podejrzewam ze testowanie polega na wsadzeniu w slot karty testujacej
ew. podobnych urzadzonek zamiast procesora i SIMMow, wlaczenie calosci i
po chwili jest wskazanie co padlo. Swego czasu widzialem taki tester do
Spectruma ;) Niestety nie dane mi bylo pracowac w fabryce ASUSa ;-|

Urzadzenia elektroniczne takze sie naprawia. Nawet plyty glowne, dyski,
karty grafiki. O.. ostatnio nabylem Barracude. Na elektronice widac pare
polutowanych kabelkow. Podobnie mozna spotkac plyty glowne czy karty
grafiki. Inna rzecz, ze nie jest to oficjalny obieg sprzetu i takie
urzadzenia maja nizsze ceny. Oczywiscie nie kazdy producent decyduje sie
na takie rozwiazania (nie widzialem poserwisowych ASUSow). Jeszcze inna
rzecz, ze nasi kochani handlowcy-biznesmeni nierzadko sprowadzaja takie
elementy i sprzedaja jako pelnosprawny sprzet. Poza tym monitor to nie
plyta glowna. Awaryjnosc plyt glownych jest zawsze dwa rzedy wielkosi
mniejsza. Sam wiesz dlaczego ;)


Przeciez wyraznie pisze ze dowiedzial sie ze ostatnio [wszystkie] tak
maja.


To AB poszloby z torbami, a jak na razie nie zauwazylem by poszukiwali
nowych serwisantow badz probowali wycofywac sie ze sprzedazy CTXow. A
reklamacje i naprawy dokonywane sa w czasie skonczonym. Nie wiem wiec,
skad takie rewelacje.

karpio


Źródło: topranking.pl/1397/monitor,15,ctx,1569s.php


Temat: OBD II, jakie wrażenia?


Blyskacz wrote:
Witam

| Jakie macie wrażenia lub ewentualne korzyści z zastosowania OBD II w
| swoim
| aucie?
dla przecietnego usera, pozytku nie ma - dla warsztatow jakis tam jest...

| Planuję zakup i interesuje mnie rodzaj oprogramowania, który jest
| dostępny. Optuję za licencją GPL.
nie bardzo rozumiem powyzsze, ale jesli planujesz kupowac tester usterek
do obd2 to sprawdz dokladnie czy takowy w pelni obsluguje Twoje auto -
Wbrew pozorom obd2 w wydaniu producentow aut  nie jest scisle ujednolicone
-
na jednych testerach ma sie wieksze mozliwosci na innych mniejsze...


Najprostsze (czytaj najtansze) testery OBD2 pozwalaja na komunikacje tylko w
protokolach ISO8859-2 oraz Keyword 2000. Troche drozsze oferuja jeszcze PWM
i VPW, a najdrozsze dodatkowo CAN. Chcialbym jeszcze dodac, ze sa 2 rodzaje
protokolu KW2000 i 4 kombinacje CAN. Tak wiec wcale nie jest to takie
proste urzadzenie, jesli ma byc naprawde uniwersalne i spelniajace
wszystkie normy. Druga sprawa to oprogramowanie na PC - tutaj tez sa
znaczace roznice jesli chodzi o funkcjonalnosc, mozliwosci i liczbe
obslugiwanych trybow diagnostycznch. System OBDII jest ciagle rozwijany i
pojawiaja sie dodatkowe mozliwosci diagnostyki. Urzadzenia renomowanych
firm bedacych na rynku diagnostycznym sa ciagle rozwijane, a klienci maja
mozliwosc otrzymywania aktualizacji oprogramowania, aby ich urzadzenia
zawsze mogly w 100% wykorzystywac mozliwosci systemu OBDII.

Jesli nabywca mialby byc "zwykly" uzytkownik samochodu, moim zdaniem nie ma
raczej sensu kupowania rozbudowanych urzadzen. Trzeba tylko zwrocic uwage,
aby urzadzenie obslugiwalo protokol uzyty w naszym aucie (co tez nie zawsze
gwarantuje mozliwosc polaczenia) (Np nowe VW pozwalaja na laczenie sie ze
sterownikiem silnika w protokole ISO oraz CAN)

Pewne informacje sa tez na innej naszej stronie:
http://www.auto-online.pl/diagnost/index.htm

W skrocie co nam daje obdii
- wykrywanie usterek wszystkich podzespolow zwiazanych z emisja
  wydaje sie, co to obchodzi zwyklego uzytkownika - ale to daje mozliwosc
wykrycia usterek typu:
        uszkodzona cewka zaplonowa, sond lambda, zuzyty katalizator
        wypadanie zaplonow, test wszystkich obwodow elektrycznych czujnikow i
elementow wykonawczych sterowania silnikiem.
- wykrywanie usterek automatycznej skrzyni biegow
- ostatniej zarejestrowanej usterce o najwyzszym priorytecie towarzyszy tzw.
"zamrozona ramka" ktora niesie informacje o stanie silnika w momencie
wystapienia usterki (RPM, predkosc, temperatury, cisnienia itd...)
- odczyt VIN'u (w czesci pojazdow)


Źródło: topranking.pl/1612/obd,ii,jakie,wrazenia.php


Temat: Po prostu wyc sie chce!
Daniel Iwanowski napisał(a):


Na przykład taką, że osobiście nie będę sie wdawał w dyskusje
z jakimś brudnym mechaniorem rzucającym bluzgami co drugie słowo


W warsztatach z ktorych ja korzystam tez nie ma takiej potrzeby. Zarowno
mistrz jak i mechanik odzywaja sie (przynajmniej do mnie) w sposob
kulturalny.


Jeśli będę chciał, usiądę
sobie w fotelu i poczytam gazetę,


Fotel jest i moge sobie usiasc. Tylko gazete musze miec wlasna :-((


a jeśli mam ochotę moge wejść
do hali napraw i gapić się mechanikowi na ręce.


Tez moge. Co wiecej czesto jeszcze zadaje duzo glupich pytan a mechanik
cierpliwie mi tlumaczy co i jak.


Oryginalne części
są na miejscu,


Sa. Moze niekoniecznie oryginalne (jak sie upre to dostane oryginalne, tylko
po co skoro moge uzyc tanszych zamiennikow - zreszta co to znaczy
"oryginalne" w odniesieniu np. do swiec, kabli w/n czy amortyzatorow).


Na wykonaną
usługę dostaje się gwarancję i to na całość: części + robocizna,


Gwarancje dostaje. Czy dziala, to nie mialem okazji sprawdzic, bo jeszcze
nie musialem nic poprawiac (wyjatkiem jest wspomniany warsztat Opla, gdzie
kiedys przy okazji reperacji wyskakujacego piatego biegu pozbawili mnie
biegu czwartego. Poprawili od reki, nie musialem pokazywac zadnych kwitow, i
strasznie przy tym przepraszali).


W kwestii
złodziejstwa sprawę załatwia szczegółowy protokół przyjęcia.


Opiszesz wszystkie czesci lacznie z numerami fabrycznymi? Ktos juz kiedys na
grupie pisal jak mu przy okazji jakiejs naprawy wstawili stare swiece :-(((
Na zlodziejstwo rady nie ma i tu obojetnie - ASO czy nie ASO - albo ma sie
fart i trafi na uczciwych, albo nie :-(


Na
niekompetencję wiele poradzić się nie da, ale zważywzy na fakt,
że ASO specjalizują się w samochodach konkretnej marki i że w
jednym miejscu jest kilku/kilkunastu mechaników,
prawdopodobieństwo podjęcia niekompetentnych działań jest jednak
mimo wszystko sporo mniejsze.


Zaleta warsztatow autoryzowanych jest na ogol lepsze wyposazenie w sprzet
diagnostyczny (choc i tu bywaja wyjatki, np. przez pewien czas wspomniany
warsztat robiacy Ople mial tester ktorym nie wszystkie ASO dysponowaly). I
gdyby mi np. zaczal wariowac silnik, to byc moze pojechalbym do ASO na
tester. Ale dzieki Bogu takich problemow nie mam. A typowe sprawy (klocki,
plyn hamulcowy, zawieszenie, wymiana paska rozrzadu i napinacza, wymiana
uszczelki, wymiana oleju w automacie) w "moich" warsztatach zrobie taniej a
rownie dobrze.

Dlaczego w ASO jest drozej choc wcale nie musi byc lepiej?
ASO musi spelniac pewne standardy, ktore z jakoscia obslugi nie maja wiele
wspolnego. Po primo, wielkosc "poczekalni". W "moich" warsztatach
poczekalnie sa malutkie, to prawda. Tylko dzieki temu jest wiecej miejsca na
hale warsztatowe. Poczekalnia nie zarabia na siebie, zarabiaja hale. Pensje
pani Kasi tez trzeba zaplacic, glownie za to ze ladnie wyglada.

Po drugie, wystroj wnetrza. Nie wiem czy robiac cos w ASO placisz za jakosc
- ale napewno placisz za neony, choragiewki, kolorowe tynki, meble z
aluminium i szkla. No owszem, ladnie to wyglada, i jak ktos lubi to mu nie
bronie, ale ja nie skorzystam.


Nie znam żadnego i wolę nie ryzykować. Zaś wizyta w losowo
wybranym warsztacie "garażowym" to proszenie się o kłopoty.


Zeby nie bylo niedomowien: nie mam na mysli warsztatow w rodzaju "Zenek &
kompani super lux auto serwis", tylko "porzadne" warsztaty, ktore jednak nie
maja autoryzacji. Choc mam tez pozytywne przyklady mechanikow garazowych,
chocby wspomniany poprzednio elektryk, u ktorego robilem Omege. Mazdy u
niego nie robie bo jak na razie wszystko dziala ;-)


Po co więc płacił?


Bo bez tego nie dostalby samochodu - oczywiscie _moglby_ probowac sie sadzic
itp., ale sam wiesz jak to jest w praktyce - szybkosc dzialania sadow i tym
podobne. A w tamtym warsztacie placi sie za _roboczogodziny_ przepracowane
przez pracownikow - no a jesli przy tej okazji cos sie poprawi to tylko sie
cieszyc ;-)))


Źródło: topranking.pl/1612/po,prostu,wyc,sie,chce.php




 
 
Menu
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates